Archive for Marzec, 2010
Wodny aerobik
Ruch jest dobry dla każdego, w każdym wieku. Jeśli lubimy wodę to możemy połączyć pożyteczne z przyjemnym i zapisać się na zajęcia wodnego aerobiku.
Jest to dość nowa forma aktywności, która coraz szybciej zyskuje rzeszę zwolenników. Zajęcia odbywają się przy muzyce i wykorzystują opór wody. Dodatkowo instruktor stosuje różne sprzęty wypornościowe, które mają na celu zwiększenie obciążenia naszych mięśni.
Woda umożliwia wykonanie ćwiczeń, które są zbyt bolesne lub po prostu niewykonalne dla niektórych osób. Taka forma aktywności jest również polecana kobietom w ciąży czy osobom mającym problemy z kręgosłupem. Przy mniejszym obciążeniu organizmu możemy osiągnąć dokładnie te same rezultaty jak podczas zwykłych ćwiczeń czy aerobiku na sali.
Wodny aerobik praktycznie się nie nudzi. Ma on bowiem wiele form i każde zajęcia można przeprowadzić inaczej. Przykładowo można użyć pasa wypornościowego. Wtedy, aby utrzymać pionową pozycje musimy mieć praktycznie przez całe zajęcia napięte mięśnie brzucha, pośladków i grzbietu co oczywiście przyspiesza spalanie kalorii i utratę zbędnej tkanki tłuszczowej.
Dodatek do medali
Medale Olimpijskie to dużo. Zdobyte ogromnym wysiłkiem nie wystarczyły Justynie Kowalczyk. Nasza biegaczka dołożyła do nich Kryształową Kulę za pierwsze miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata, małą Kryształową Kulę za biegi na dystansach, a teraz dodała do tego kolejną- za sprinty. Tą ostatnią nagrodę Justyna zapewniła sobie 14 marca, zajmując czwarte miejsce w sprincie, który odbył się w Oslo.
Nasza zawodniczka była najlepsza w kwalifikacjach. I choć w samych zawodach zdobyła czwarte miejsce to pozwoliło jej to ostatecznie sięgnąć po główną nagrodę. Najlepsza w zawodach była największa rywalka Justyny, Marit Bjorgen. Wręcznie nagród odbędzie się dopiero za tydzień w Falun. Do tego momentu mają odbyć się jeszcze dwa sprinty, w Sztokholmie i w samym Falun. Kowalczyk nie musi już w nich jednak startować, gdyż przewaga punktowa gwarantuje jej nagrodę.
Justyna Kowalczyk jest trzecią zawodniczką w historii, która w jednym sezonie wywalczyła wszystkie trzy Kryształowi Kule. Miejmy nadzieję, że następny sezon będzie równie owocny dla naszej biegaczki.
Nowe emocje w nowym sezonie
Nowy sezon 2010 w wyścigach Formuły Pierwszej zapowiada się naprawdę niesamowicie. Aż ośmiu kierowców ma szansę na wywalczenie tytułu. Liczyć będzie się więc każdy detal.
I tak drużyna Red Bulla wysłała 18 osób na zgrupowanie wydolnościowe. Zmieniający koła trenowali dwa razy dziennie, aby móc polepszyć swoje umiejętności. Podobno poprawili swój czas zmieniania opon o 2 sekundy i teraz zajmuje im to tylko 1,8 s. Można by oczywiście się zastanowić czy warto było wydać na to 50 tys. funtów? Warto. Szybkie zmienianie opon może nie polepsza czasu bolida, ale jeśli będzie ono zbyt wolne, to może sprawić utracenie naprawdę cennych sekund, a tym samym, w późniejszym rozrachunku, gigantycznych pieniędzy jakie z wyścigami się wiążą.
A jakie nowości zastosował w treningach zespół Renault z naszym Robertem Kubicą? Przede wszystkim na każdym treningu bolid miał pełny lub prawie pełny bak. A to oznacza, że kierowcy jeździli z obciążeniem ok 170 kg. benzyny. Czy to pomoże? Szef Renault, Eric Boullier, twierdzi, że dzięki temu kierowcy mogli lepiej wyczuć swoje samochody. Oby miał rację.
Wielki sukces
Justyna Kowalczyk wcale nas nie zaskoczyła. Do końca wierzyliśmy, że zdobędzie złoto. W końcu na to zasłużyła. Przez cały sezon udowadniała nam, że jest najlepsza. Igrzyska w Vancouver miały być ukoronowaniem jej ciężkiej pracy i tak też się stało.
Maratoński dystans 30 km. stylem klasycznym jest ciężką konkurencją. Wiele zawodniczek zażywa leki rozszerzające płuca ze względu na posiadaną przez nie astmę. Jest to właściwie jedyny dozwolony steryd w tej konkurencji. Oczywiście wiele osób podejrzewa, że nie jest to do końca uczciwe. Trudno bowiem uwierzyć, że akurat wśród zawodniczek- biegaczek narciarskich jest tak spore nagromadzenie astmatyczek. Justyna sterydów nie przyjmuje. Nie potrzebuje żadnego wspomagania, aby zwyciężać.
Trzy zdobyte medale to ogromny sukces, z którym przyjdzie się teraz naszej zawodniczce uporać. Idą bowiem za nimi nie tylko ogromne pieniądze (za trzy medale pani Justyna otrzyma ok. pół miliona zł., które nie są opodatkowane), ale także sława i nieustanne propozycje od koncernów reklamowych. Czy więc już niedługo zobaczymy jak Justyna Kowalczyk reklamuje czekoladę czy napój energetyczny?